Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
85 postów 565 komentarzy

Refleksje zrzędliwego emeryta

PiotrZW - Ślązak, katolik, socjalista

Covid-19 na logikę (5)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dlaczego upierać się przy zawodnych testach?

Powiedzieć, że testy, stosowane do wykrywania obecności koronowirusa covid-19, są zawodne, to nic nie powiedzieć. One nie tylko że nic nie wykrywają, ale wręcz wprowadzają lekarzy w błąd. Było to wiadome od samego początku, gdyż nawet ich wynalazca twierdzi, że nie nadają się do wykrywania koronawirusa. Tekstów naukowych, wykazujących bezsens ich stosowania, jest w internecie multum. Tu podaję linki do dwóch tylko.
https://www.bibula.com/?p=115941
https://www.bibula.com/?p=119877

Te teksty napisane są trudnym, fachowym językiem. Mnie do dyskredytacji owych testów wystarczy fakt, że wykrywały one koronawirusa nawet u kozy, w owocach avocado i coca-coli. Jeszcze u kozy bym zrozumiał, to też żywe stworzenie, być może kozy noszą koronowirusa, ale – w coca-coli?

Na moją logikę, takie lipne testy powinno całe środowisko lekarskie zgodnie odrzucić ze słowami: szkoda czasu i pieniędzy, i powinno oświadczyć: lepiej pozostańmy przy klasyfikacji chorych na podstawie objawów. Kto ma jakieś problemy z oddyczaniem, jakieś obrzęki, bóle, a przede wszystkim utracił smak i węch, ten może mieć koronawirusa, a kto żadnych objawów nie ma i czuje się dobrze – jest zdrowy i nie ma sensu trzymać go w szpitalu. Owszem, osoby które stykały się z chorym, należy poddawać kwarantannie.

Tymczasem całe prawie środowisko lekarskie stosuje te lipne testy bez szemrania, wykrywając koronawirusa u ludzi zdrowych, którzy czują się dobrze i nie mają żadnych objawów choroby. Dlaczego tego protestu środowiska lekarskiego, wobec stosowania bardo zawodnych testów, nie słychać? Przecież nie może być, żeby wszyscy byli przekupieni!

Światowa Organizacja Zdrowia - WHO - poinformowała, że należy stosować nową definicję "chorego na COVID". Pojedynczy test stwierdzający obecność SARS-CoV-2 już nie wystarczy. Teraz za chorego będzie uważana osoba, której dwa testy wskazują obecność patogenu a na dodatek pojawiły się u niej jakieś objawy. To powinno radykalnie zmniejszyć liczbę zakażonych. Byłbym jednak spokojniejszy, gdyby zalecenie WHO było sformułowane mocniej, na przykład kończyło się słowami: ... a na dodatek pojawiły się u niej co najmniej trzy wyraźne objawy.
Upieranie się przy tak zawodnych testach mija się z logiką. Może już czas najwyższy z nich zrezygnować?
 

KOMENTARZE

  • @autor
    Oto co o testach powiedział jakby nie było jeden z możnych tego świata Elon Musk.

    ""Byłem dziś testowany na COVID-19 cztery razy. Dwa testy dały wynik negatywny, dwa pozytywny. Ta sama maszyna, ten sam test, ta sama pielęgniarka. Szybki antygenowy test od BD" - napisał Musk na Twitterze, odnosząc się prawdopodobnie do testu firmy Becton Dickinson and Co."
  • @matterhorn 10:02:21
    Właśnie. I na podstawie takich testów zaliczają ludzi zdrowych do chorych.
  • Autor
    "Przecież nie może być, żeby wszyscy byli przekupieni!"
    Bo się boją
  • Dej Pan spokój;)
    Czegój się testów używa? A tegój się ich używa, że lekarz obecnie nie ma leczyć, lecz "wykonywać procedury". Na początku epidemii był brak procedur, no to je wypracowano. Samo w sobie nie jest to niczym złym oczywiście, ale clou w tym, że gdy lekarz wykonuje procedury, to mu nie grozi odpowiedzialność (mniej więcej). Jakby natomiast zaczął stosować doświadczenie czy intuicję (apage!), to w razie problemów z pacjentem (a sars jest nieprzewidywalny) miałby problemy (ten lekarz). No to trzimią się testóœ jak pijany płota (pardon my French).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930