Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
85 postów 565 komentarzy

Refleksje zrzędliwego emeryta

PiotrZW - Ślązak, katolik, socjalista

Cowid-19 a pogawędki władców tego świata (10)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Taka sobie jednoaktówka

Akcja ma miejsce gdzieś na urwisku przybrzeżnym na Florydzie, w pełnym słońcu ale pod zadaszeniem – tak jak w wielu tamtejszych rezydencjach. Różnica tylko w nagromadzeniu agentów ochrony, pilnujących z ziemi, morza i powietrza, aby nikt nie podsłuchiwał. Występują: Rot, Rok, Sor, Kill i Zuk.
 
Rot: – Wygrałeś Kill tego Burbona. Nie wierzyłem, że to jest w ogóle możliwe. Cały świat postraszyć niewidocznym wirusem! Do tego trzeba mieć wyobraźnię, mnie jej zbrakło. Mam nadzieję, że poczęstujesz? To butelka z 1756 r., jedna z dwóch na świecie!
 
Rok: – Jak to w ogóle było możliwe? Do takiego przedsięwzięcia potrzeba nadzwyczajnej komulacji sił i środków. Przede wszystkim pieniędzy!
 
Kill:– Ludzi dziś łatwo postraszyć. Trzymają się życia, jak pijani płotu. Nawet wierzący, rzekomo wierzący w tamten świat myślą tylko, jak utrzymać się przy tym życiu. Większej obrazy Boga niż te szmaty na gębie podczas modlitwy chyba nikt im jeszcze nigdy nie zafundował?
 
Rot: Nie bluźnij. Ty pamiętaj, że jesteśmy narodem wybranym! Nie wolno nam obrażać Najwyższego!
Kill: Ja nie obrażam, ja się modlę bez tej szmaty na gębie. Do takiego biznesu trzeba przede wszystkim mieć w swoich rękach media. Przecież trzymamy je już od dawna! Należało tylko odpowiednio robić polityków i lekarzy. Polityków trzymamy krótko, bo mamy w rękach światowe finanse. Lekarzy to teraz opłacają oni z własnych kas, to znaczy – chciałem powiedzieć – z kas państwowych.
 
Rot: Nie byłoby to wszystko możliwe, bez mądrości naszych przodków, którzy wynaleźli ten system finansowy, w którym możemy pożyczać pieniądze, których nie mamy. Oparty na wierze klientów, że mamy, czego nie mamy.
  
Sor: – Z pewnością. Ale i tak to wymagało kilkadziesiąt lat przygotowań. Przejęcie mediów, kupienie lekarzy, ustanowienie tysięcy fundacji. Na palcach jednej ręki można teraz policzyć tych, którzy nie biorą – od nas albo od polityków, to jaest – chciałem powiedzieć – od państwa. Lekarze się na tewj pandemii nieźle obłowią.
Rok:Nie mów, że dopłacasz do medycznego biznesu?
 
Sor:Ja nie robię biznesów medycznych. Robią je nasi bracia i dobrze na tym wychodzą. Nie wiem, czy to nie lepszy interes niż banki.
 
Kill: Kilkadziesiąt lat przygotowań, kilkanaście nieudanych podejść do tematu, AIDS, Ebola, ptasia grypa, świńska grypa… w końcu się udało.
 
Rot:  Hłe, hłe, hłe…. To brzmi jak plagi egipskie. Dodaj jeszcze wirus komputerowy 2000, dziurę ozonową, ocieplenie klimatu…. Czy coś pominąłem?
 
Sor:Wojna z terrorem i imigranci ekonomiczni…
 
Rot:Najwyższy zsyła klęski na niewiernych.
 
Rok: Wzbogacisz się, Kill, na szczepionkach.
 
Kill: Nie tak bardzo, jak planowałem. Wolny rynek jest! Ruskie mają już swoją szczepionkę, Chińczyki mają, nawet Hindusi coś tam wynaleźli. Nie będzie ich tyle, ile chciałbym. Szczepionki dadzą niewielkie zyski, ale miejcie na uwadze, że dzięki tej pandemowej histerii stworzyliśmy warunki do przejęcia całych państw, to znaczy tego, co tam jeszcze tam pozostało nie naszew. Przejęliśmy Manhattan, Wuropę Wschodnią, Polin, p mujemy państwa Europy Zachodniej. Ameryka już jest nasza, Północna i Południowa. A Rosja – to mało? Tylko z Afryki nas Chińczycy wypierają, ale – do czasu.
   
Rok: I po drodze załatwiłeś kilka bardzo ważnych spraw. Emanuelowi rozwiązałeś ręce w rozprawie z „żółtymi kamizelkami”. Wysiudałeś tego błazna Donalda…
 
Kill: To już raczej zasługa Zuka.
 
Zuk: Temu błaznowi wydawało się, że jak jes prezydentem, to może rządzić, hłe, hłe, hłe… Mógł nam narobić kłopotów. Dobrze, że zawczasu opamiętał się.
 
Rot:Zapominacie o najważniejszym. My jesteśmy narodem wybranym, któremu Najwyższy obecał panowanie nad światem. Świat to jest nasza Ziemia Obiecana. Obecnie do niej dopiero wkraczamy. Trzeba ją jeszcze zdobyć. Jakie było pierwsze polecenie Najwyższego? Macie wytracić mieszkańców Kanaan! Co nam z tego, że przejmiemy całą władzę na Ziemy, jeśli będziemy musieli utrzymywanie miliony albo nawet miliardy darmozjadów emerytów? Ludzie żyją za długo. Ze dwadzieścia lat za długo! Systemy emerytalne wszędzie padają. Dzięki Kilowi i jego histerii pandemowej mamy szansę wytracić trochę starców i staruszek.
 
Rok: Hłe, hłe, hłe… Kil im zakazał wychodzić z domu. Bez ruchu i bez słońca długo nie pożyją, hłe, hłe, hłe. Ta histera powinna trwać jak najdłużej.
 
Kill: Musimy ją częściej wprowadzać, to nie ulega wątpliuwości. Jakieś nowe wirusy… Tych wirusów jest pełno, nie trzeba ich nawet wymyślać. Jak nie wirusy, to niech będą bakterie, byle się ludzie bali. Już wiemy, że musi to być coś, czego nie widać i czego nie można sprawdzić, czy naprawdę istnieje.
 
Zuk: – Ludzie najbardziej boją się tego, czego nie widać. Stracha, który zalęgnął się w ich własnych głowach. Hłe, hłe, hłe…
 
Sor: Nie jest ważne, czy będą się bali jakiegoś nowego wirusa, zająca czy nietoperza albo nawetn stracha na wróble. Ważne jest, żeby się bali. Musimy mądrze podkręcić atmosferę strachu. Tu najwięcej może zdziałać Zuk i jego koledzy.
 
Rot: Nie jest to w dzisiejszych czasach takie znowu trudne. Ludzie lubią być straszeni. Hłe, hłe, hłe… Mój daleki krewniak mówi: „Ciemny lud wszystko kupi”. Hłe, hłe, hłe...
 
Rok: Teraz trzeba kupować to, co stanowi realną wartość, ziemię, wodę, surowce, metale rzadkie itd. Wodę i ziemię powolutku wykupujemy. No i źródła energii. Ropę już prawie mamy, a jeśli nie mamy, to ustalamy jej cenę tak, aby było z korzyścią dla nas.
 
Kill: Ziemię wykupuję, gdzie się tylko da. Połowa Ameryki Południowej już do mnie należy.
 
Sor:Jesteśmy na ostatnim etapie przejmowania na własność całego globu. Jak ten system finansowy, który stworzyli nasi przodkowie, padnie, a paść musi, będziemy mieli władzę, jakiej nikt jeszcze nie miał przed nami. Nawet faraoniowie egipscy i cesarze rzymscy. Chwała Najwyższemu!
 
Rot:A co z Chińczykami?

Sor: Z Chińczykami można się dogadać. Uważam, że trzeba się dogadać i nawet uczyć się od nich. Ludzie amerykańskie i europejskie rozpuszczeni są jak dziadowski bicz. Chińcyków ichniejsi tam politycy trzymają w karbach. Pewne rozwiązania ustrojowe trzeba od nich kopiować. Ten ich kredyt społeczny to naprawdę sprytne rozwiązanie. Najważniejsze, żeby ludzi ponownie doprowadzić do nędzy. Jak nie będą mieli co jeść, będą zapierdalać za miskę ryżu. 

KOMENTARZE

  • @ Autor, All
    "Przejęcie mediów, kupienie lekarzy, ustanowienie tysięcy fundacji."

    A wszystko można stracić w jeden dzień...
    Wystarczy "stan wojenny", a wtedy: nacjonalizacja banków, zamknięcie granic, wyjście z UE, zakaz fundacji, likwidacja placówek dyplomatycznych(gniazd szpiegów) itp itd....
    Możliwe?

    5*

    Pozdro!
  • @Jasiek 19:29:38
    "A wszystko można stracić w jeden dzień..."

    Nie wydaje mi się t6o takie proste. Nie jesteśmy autarkią. Sankcje itp.

    Dzięki za pocieszający komentarz.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930