Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
85 postów 565 komentarzy

Refleksje zrzędliwego emeryta

PiotrZW - Ślązak, katolik, socjalista

Covid-19 - jeszcze o głupocie statystyk (11)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Większość Polaków wciąż nie orientuje się, jak ogromnym manipulacjom jesteśmy poddawani w związku z rzekomą pandemią koronawirusa.

Dr. Paweł Basiukiewicz z Białegostoku złośliwie skomentował wypowiedź min. Adama Niedzielskiego o grożącej nam trzeciej fali zachorowań na covid-19. Minister postraszył, że jeśli przekroczymy liczbę trzydziestu tysięcy zachorowań, konieczne będzie wprowadzenie twardego lockdownu. Dr. P. Basiukiewicz skomentował to następującymi słowami: niech przeprowadzi ze 150 tys. testów więcej i będzie miał te 30 tys. z górką zarażonych. Czuję się zmuszony jeszcze raz podjąc temat, bo odnoszę wrażenie, że użytkowników mediów społecznościowych nie dostrzegła ironi w słowach białostockiego lekarza.
 
Niniejszym wykażę, że istnieje możliwość wystąpienia przypadku, kiedy minister będzie straszył wzrostem zakażeń, a faktycznie będziemy mieli do czynienia z ich spadkiem.
 
Przyjmijmy kilka wstępnych założeń do moich rozważań.  
 
1. Przyjmuję że wirus koronawirus covid-19 jest rzeczywiście tak zaraźliwy jak oni twierdzą. Nie jest to prawda, bo coraz więcej świadectw wskazuje, że koronawirus zaraża ludzi wybiórczo. Być może,zależy to od odporności pojedynczych osób, a być może są jeszcze jakieś inne powody tej wybiórczości. Na razie jest tak, że w jednej rodzinie choruje jedna lub dwie osoby, niekiedy ciężko, a cała pozostała rodzina 10 - 20 osób jest zdrowych.
 
2. Przyjmuję że testy, które badają obecność koronawirusa, są wiarygodne. Jest to bardzo naciąganym założeniem, ponieważ te testy dają wynik dodatni albo ujemny w zależności od większego lub mniejszego namnożenia czegoś tam. U tej samej osoby mogą dać raz za razem diametralnie odmienne wyniki.
 
3. Przyjmuję, że badania społeczności na obecność koronawirusa są robione sensownie, tzn. że jeżeli przeprowadzane są badania w jednej miejscowości, to albo bada się całą populację miasta, albo przynajmniej jej reprezentatywną próbę. Reprezentatywna – to znaczy obejmująca przedstawicieli wszystkich grup wiekowych, wszystkich zawodów i wszystkich dzielnic.
 
4. Do rozważań przyjmuję model taki, jak w górnośląskiej metropolii. Miasta są położone obok siebie, istnieje duża mobilność mieszkańców i bardzo duża częstość kontaktów międzyludzkich. Dla uproszczenia przyjmuję że obserwujemy dziesięć miast o jednakowej liczebności mieszkańców 100 tys. w każde.
 
Zakładam, że macherzy od pandemii wykonali rzetelne badania na obecność koronawirusa, na przykład w jednym mieście, niech będzie, że w Gliwicach, i wyszło im, że 20 proc. mieszkańców jest zarażonych. To jest 20 tys. ludzi.
Po dwóch tygodniach macherzy od pandemii przeprowadzają podobne, czyli rzetelne, badania w sąsiednim mieście, na przykład w Zabrzu, i wychodzi im, że w jest tam zakażonych 10 tys. mieszkańców, czyli 10 proc. populacji.
 
Oni, to znaczy macherzy od pandemii, powiedzą, że nastąpił wzrost zakażeń o 50 proc., a ja powiem, że nastąpił spadek zakażeń o 50 proc.
 
Skąd ta rozbieżoność? Oni przyjmują – i to jest moim zdaniem horrendalna głupota – że jeżeli w Zabrzu nie przeprowadzili badań od razu jednocześnie z badaniami w Gliwicach, to znaczy że w Zabrzu ludzi zakażonych nie było.
 
Ja przyjąłem, że skoro wirus jest tak zaraźliwy, jak oni mówią, i częstość kontaktów międzyludzkich tak duża jak w rzeczywistości, to – procent zakażeń w całym metropolii jest mniej więcej jednakowy. Na początku wynosił 20 proc., jak wykazały badania w Gliwicach, a po dwóch tygodniach – tylko 10 proc., jak wykazały badania w Zabrzu.
 

Te liczby, które oni podaję, nie mówią nam nic. Ot, ktoś zgłosił się do szpitala, bo się źle poczuł, bo ma kaszel, gorączkę,a może utracił węch. Przeprowadzają badania, takie lipne, ale ponieważ personelowi szpitala zależy, żeby osobnika zaliczyć do koronawirusowych, bo mają z tego kilka raszy większe zarobki, no to przeprowadzają też badania wszystkich jego znajomych i wszystkich z którymi się kontaktował. Ale co z tego wynika? Dokładnie nic! Lepiej byłoby założyć, że procent zakażonych w całym kraju jest mniej więcej jednakowy, powiedzmy gdzieś z rozrzutem 5 – 10 proc. i znieść już te wszystkie obostrzenia. I przede wszystkim nie należy podawać liczb ludzi zarażonych, bo to tylko wprowadza w błąd. Należałoby pisać, czy informować, że – zgłosiło się tyle a tyle osób z objawami koronowirusa, po przebadaniu okazało się, że jest tyle a tyle zarażonych, z czego zmarło tyle a tyle. I nic więcej o wzroście zakażeń! 

KOMENTARZE

  • statystyki z kapelusza
    Mamy testy dające 30% wyników fałszywie pozytywnych, bo test nie wykrywa wirusa, a zwłaszcza tego niewyizolowanego.
    Mając takie narzędzie z naukowego i logicznego punktu widzenia bezużyteczne, wykonując lipne testy zawsze 30% będzie pozytywnych i teraz przetestują 1mln i nagle w statystykach pojawi się 300.000 "zakażonych". To jest tak ordynarne kłamstwo, tak grubymi nićmi szyte, że to musi paść. U siebie udowodniłem, że wykres "Zakażeń" powinien mieć min. 2 dniowe przesunięcie na osi czasu względem testów.

    Jako ciekawostkę dodam; zmarła babcia koleżanki w szpitalu, chora na coś innego, w akcie z gonu CowID oczywiście. Rodzinie nie zostały wydane rzeczy zmarłej, w tym TELEFON! Z tymi telefonami i brakiem relacji video ze szpitali, powoli zaczyna się klarować obraz sytuacji, a mianowicie jest szlaban na informacje na to co się dzieje za szpitalnymi murami. Ponoć na siłę trzymają dla statystyk geriatryków i lokatorów DPS-ów, aby sztuczny tłum i sztuczne ofiary mitycznego wirusa tworzyć w statystykach.

    Mają ludzi za idiotów idą w zaparte i nikt ich nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Uny w tych planach w takim XIX czy też XXw. nie docenili internetu i przepływu wolnej niereglamentowanej wiedzy, w tym widzę szansę na odwołanie apoakalipsy.
  • Ode mnie 5*
    Za uwagi natury statystycznej oraz za wypunktowanie wątpliwości (których n.b. nikt nie rozwiał pomimo roku borykania się z tematem).
    Natomiast co do istoty epidemii (też w tym miejscu nie rozstrzygam, czy jej wirus jest poważny, czy niepoważny), to wedle mego oglądu jesteśmy w 2 fali. Trzecia dopiero przed nami.
  • @wk..ny 22:10:00
    Z tym staruszkami, to nie wiem czy na siłę. Miałam doniesienia z Londynu oraz z mego regionu o "powstaniu nowych miejsc" (czyt. o nagłej śmierci iluś osób na raz) w DPS-ach oraz w kolejkach do nich. A do szpitali starych ludzi nie przyjmują, co sprawdziłam na co prawda tylko jednym przypadku. Więc przynajmniej u nas nie ma "trzymania geriatrii na siłę", a za to jest (ukryte) segregowanie pacjentów. Ono już tu jest.
  • @wk..ny 22:10:00
    Podejrzewam, że dawno już osiągnęliśmy odporność, tfu, stadną. Przecież można by mówić o odporności zbiorowej!) Wójt jakiejś gminy, której nazwy nie potrafię zapamiętać (coś jak Szczebrzeszyn), postanowił przetestować wszystkich mieszkańców na covida-19. Na razie przetestował wszystkich urzędników. Wyszło mu ponad 60 proc. zarażonych.
    Ta wścieklizna związana z rzekomym wzrostem zarażeń to może być zwyczajne straszenie ludzi. Niedawno pojawiło się w jakiejś gazecie zdjęcie karetek pogotowia, stojących w kolejce przed szpitalem w Zabrzu. Rzekomo szpital nie był w stanie przyjąć wszystkich chorych na covid-19 z powodu zbyt dużego obciążenia. Bloger Płaczek z Kobióra wsiadł do samochodu i pojechał sprawdzić. Żadnej karetki tam nie było. Pustka.
  • @PiotrZW 10:27:55
    "Niedawno pojawiło się w jakiejś gazecie zdjęcie karetek pogotowia, stojących w kolejce przed szpitalem w Zabrzu. Rzekomo szpital nie był w stanie przyjąć wszystkich chorych na covid-19 z powodu zbyt dużego obciążenia. Bloger Płaczek z Kobióra wsiadł do samochodu i pojechał sprawdzić. Żadnej karetki tam nie było. Pustka."

    Sieją propagandę. Czyli jest wojna.
    Pamiętam jak pojawiło się kiedyś info o nieistniejącym przyjęciu weselnym, przez które miały zarazić się nowe osoby.
    No i był jeszcze pamiętny przykład szpitala w Birmingham - identyczny jak z tym w Zabrzu.

    Pozdro!
  • @wk..ny 22:10:00
    "Mamy testy dające 30% wyników fałszywie pozytywnych, bo test nie wykrywa wirusa, a zwłaszcza tego niewyizolowanego."

    Spotkałem się z info, że ponad 80% wyników jest lipnych.
    A to oznacza, że pewniejszym narzędziem byłby... rzut monetą.
    WHO zaleciło, żeby przy wykonywaniu testów liczba cykli namnażania wynosiła 25. Wcześniej stosowano czasem nawet powyżej 40...
    To jest wojna.
    Wcześniej ludzie myśleli, że to państwa walczą ze sobą, ale okazuje się, że przeciwnik jest ponad "systemem chorągiewek"...

    Pozdro!
  • @ Autor
    Ode mnie 5* - odhaczyłem już wczoraj.
  • @bez kropki 08:09:20
    "...wedle mego oglądu jesteśmy w 2 fali. Trzecia dopiero przed nami."

    Przekaz "podprogowy" aż bije po oczach: nie ma fal! ;-)

    https://www.youtube.com/watch?v=d7qNZ_QAz0Y&ab_channel=DawidPodsiadloVEVO

    To nie może być przypadek.
    Intuicja mi to podpowiada.
    Serio.

    Wręczam kwiatuszka:

    @--->>>>>>------------------------

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930